• Śmierć, żałoba i życie

    Najbardziej niedojrzałym sposobem radzenia sobie z żałobą w obliczu śmierci kogoś bliskiego jest ucieczka od bólu, negowanie straty, udawanie, że nic się nie stało.





  • Łukasz A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego , Maria, żona Kleofasa i Maria Magdalena. J 19, 25-26 Panią Marysię poznaję w bardzo trudnym momencie Jej życia,…





  • Pan Stefan i pani Marysia „W moim maleńkim domku tyle ciepła jest ...” tak brzmią słowa jednej z piosenek, które przychodzą mi na myśl, kiedy myślami wracam do tej posługi. Pan Stefan i pani Marysia, dwoje kochających się ludzi, którzy 33 lata temu przysięgali sobie: „...w zdrowiu i w chorobie (...), aż do końca życia.”…





  • Pani Krysia  Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą...   Nie było mi dane poznać pani Krysi, choć powiem Wam, że liczyłam, iż się spotkamy. Kiedy Zosia tuż przed Mszą powiedziała mi, że właśnie godzinę temu Jej ciocia odeszła, byłam bardzo zaskoczona i smutna! Nie wiedziałam, że będzie to aż tak…





  • Pani Basia „Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną, płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi.” Łk. 23, 28-29        …





Dzień Dziecka 2010 PDF Drukuj Email
100_2015

Hej, ha płyniemy dalej,
Choć życie nam dokopie
Skarbu będziemy szukać
Nie tylko w Europie
Nie straszne nam są sztormy
Nie boimy się burzy
Płyniemy w pełnym słońcu
I wtedy, gdy się chmurzy.

 

 

Poprawiony: wtorek, 15 czerwca 2010 12:46
Więcej…
 
Objawienia w Gietrzwałdzie PDF Drukuj Email

               Gietrzwałd w całej Polsce i poza granicami jest znany jako jedyny w Polsce zatwierdzony przez Kościół miejsce objawień Matki Bożej, które trwały od 27 czerwca do 16 września 1877 roku.      

            Głównymi wizjonerkami były: trzynastoletnia Justyna Szafryńska i dwunastoletnia Barbara Samulowska. Obie pochodziły z biednych polskich rodzin. Matka Boża przemówiła do nich po polsku, w gwarze warmińskiej. Pierwszy raz ujrzała ją Justyna, która wracała właśnie z matką, ze egzaminu przed przystąpieniem do Pierwszej Komunii świętej. Następnego dnia „Jasną Panią” w postaci siedzącej na tronie z Dzieciątkiem Jezus pośród Aniołów nad klonem przed kościołem w czasie odmawiania różańca zobaczyła też Barbara Samulowska.


Poprawiony: środa, 02 czerwca 2010 23:12
Więcej…
 
Świadectwo Eli PDF Drukuj Email

Kwesty Wielkanocna 2010Moje życie związało się z Hospicjum Królowej Apostołów 13 kwietnia 2005 r. W tym dniu moja mama zadzwoniła do lekarza prowadzącego, aby poinformować go o swoim złym stanie zdrowia. Lekarz podał jej numer telefonu do pani doktor i powiedział, że ona na pewno postawi ją na nogi. Mama więc tak uczyniła. Po upływie około godziny do domu weszły trzy osoby: dwie panie i jeden pan. Ku mojemu zdziwieniu, kiedy ten pan podszedł, aby przywitać się z moją mamą, zwróciła się do niego: „Proszę księdza”. Do dnia dzisiejszego nie wiem skąd wiedziała, że to ksiądz – nie miał on na sobie sutanny ani koloratki. Mama bardzo się ucieszyła. Powiedziała, że czekała na księdza, jakby się go spodziewała (może Duch Święty przez nią przemawiał). Wraz z księdzem Markiem Kujawskim przyjechały doktor Maria Cygan i wolontariuszka Zofia Brodowska .

 

Poprawiony: poniedziałek, 24 maja 2010 13:28
Więcej…
 
Święta Rita - święta od spraw beznadziejnych PDF Drukuj Email

sw_rita1

22 maja przypada wspomnienie Św. Rity.
Zapraszamy do nowenny przez wstawiennictwo św. Rity
Życiorys świętej Rity z Cascia (1381-1457)

Wszystko w życiu świętej Rity jest nadzwyczajne od jej niezwykłego poczęcia, przypominającego historię św. Jana Chrzciciela, aż do niezwykłych łask, jakie otrzymywała dla tych, którzy ją usilnie o to prosili. Dary te wysłużyły jej miano orędowniczki w «sprawach beznadziejnych». Zanim wstąpiła do klasztoru była żoną i matką, dlatego wzywają jej wstawiennictwa zarówno ojcowie i matki rodzin, jak i zakonnicy i zakonnice.


DZIECKO WYBRANE PRZEZ BOGA
Był rok 1380. Od pół wieku trwała Wojna Stuletnia pomiędzy Anglią i Francją. Joanna d’Arc jeszcze się nie urodziła i trzeba było czekać jeszcze 50 lat nim uwolniła Francję. Właśnie tym czasie w Cascia, w małej umbryjskiej wiosce, położonej w Apeninach, około 150 km na północ od Rzymu, w osadzie zwanej Roccaporena żyło małżeństwo Antoniego Lotti i Amaty Mancini. Małżonkowie kochający się czule budowali przykładem otoczenie. Realizowali w życiu ewangeliczne cnoty. Przede wszystkim wprowadzali pokój. Zwano ich rozjemcami, bo dokładali wszelkich starań, najczęściej wieńczonych sukcesem, by zażegnywać spory między sąsiadami. Od dawna zaślubieni byliby w pełni szczęśliwi, gdyby Niebo dało im radość posiadania dzieci. Jednak Amata już się zestarzała i stracili już nadzieję.

Poprawiony: niedziela, 16 maja 2010 12:05
Więcej…
 
Dar z Tajwanu PDF Drukuj Email

Gościliśmy w piątek przyjaciół z Tajwanu. David Yi-Min Liu główny przedstawiciel Tajwanu w Polsce z delegacją odwierdził nasze miasto Radom. Nasze hospicjum zostało obdarowane sprzętem komputerowym z oprogramowaniem, telewizorami i drukarką. Część sprzętu trafi do najmłodszych podopiecznych hospicjum - dzieci, które straciły rodziców. Pan David Yi-Min Liu odwiedził hospicjum, poniżej przestawiamy fotoreportaż z tej wizyty.

 

Poprawiony: niedziela, 21 marca 2010 01:01
Więcej…
 
Historia Hospicjum PDF Drukuj Email

logo_hospicjum_2010_srednie1HISTORIA

HOSPICJUM KRÓLOWEJ APOSTOŁÓW

w Radomiu

 

 

 

 

19 października 2003r.

Ks. Marek Kujawski, duszpasterz Hospicjum, na Mszach  Św. prosił ludzi dobrej woli o przybycie na spotkanie w celu zorganizowania Hospicjum przy ul. Wiejskiej 2. Zgłosiło się 67 osób, które zadeklarowały chęć pracy na zasadach wolontariatu.

 

Poprawiony: wtorek, 04 maja 2010 13:50
Więcej…
 
Świadectwo Asi PDF Drukuj Email

Nadzieja_            Już dłuższy czas cierpiałam na bóle w miednicy. Nie mogłam siedzieć ani leżeć, najlepiej było mi chodzić. W zeszłym roku poszłam na kilka wizyt do różnych lekarzy. Dopiero po tomografii komputerowej okazało się, że w okolicy kości biodrowej mam guzy. Skierowano mnie do Warszawy. Tam po biopsji wycinkowej okazało się, że cierpię na nowotwór złośliwy. Ta wiadomość była dla mnie szokiem. Całe to leczenie, chemioterapia, wypadanie włosów. Na szczęście miałam przy sobie rodzinę i przyjaciół, którzy mnie wspierali. Niestety nie miałam w Radomiu lekarza na stałe, który mógłby się mną zaopiekować i mieć mnie pod kontrolą. Po zatruciu, którego się nabawiłam mama stwierdziła, że muszę mieć jakiegoś stałego lekarza. Dostałyśmy kontakt do Hospicjum Królowej Apostołów i tam też znalazłam swojego aktualnego, stałego lekarza dr Marię Cygan, ale nie tylko bo poznałam również wielu wolontariuszy, wiele pielęgniarek no i oczywiście ks. Marka.

Poprawiony: niedziela, 04 kwietnia 2010 21:54
Więcej…
 


Strona 1 z 2