• Kolejna sobota         Umawiam się z doktor Marią na sobotę, ponieważ będzie u naszych chorych dzieci, u których już dawno nie byłam. Jeszcze do ostatniej chwili zastanawiałam się, czy brać ten dyżur, bo biorąc go, musiałam odłożyć wiele innych spraw na później. No trudno, ludzie ważniejsi.      5:20 pobudka i pedzę do…
  • Pan Tadeusz " Oto jest dzień, który dał nam Pan..."         Na ten właśnie dzień czekaliśmy rok, tzn. od roku czasu snuliśmy plany, jak to zrobić? Choć i tak decyzja ostateczna należy zawsze do Szefa, to musimy być przygotowani na każdą ewentualność.…
  • Cd pani ASI Miłość wszystko znosi, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzymaMiłość nigdy nie ustaje.” Rodzinę pani Asi poznałam rok temu. Stało się tak, że zamieszkałam dokładnie naprzeciwko Ich bloku.Niewielu znam ludzi, którzy tak potrafią kochać! Aż miło na Nich patrzeć, bo choć czasem złoszczą się na siebie, to nie mogą bez siebie…
  • Marzenie  "Minuta po minucie czyńcie wszystko dla miłości i stawajcie się świętymi"  Marzenia. Każdy z nas je ma. Jedne ogromne, inne całkiem malutkie. Chciałabym Wam opowiedzieć o kolejnym spełnionym hospicyjnym marzeniu.…

Ludzie hospicjum przychodzą zewsząd i znikąd...

z cudzego zapomnienia, z niepamięci własnych przeżyć,

z pogmatwanego świata.

Krętymi ścieżkami czyjegoś cierpienia

niosą płomyk nadziei, iskierkę radości, blask czuwania...

Ludzie hospicjum miewają chwile zwątpienia

bezmiar ludzkiego bólu przytłacza, smutek pożegnań rani

skłania do ucieczki w nicość...

A potem nastają powroty. Tunelem strachu przed nieznanym,

do ciasnej przestrzeni zaufania,

do rozpływającej się nieskończoności łzy,

do stygnącego ciepła ludzkiej egzystencji.

Ludzie hospicjum nie czują chłodu obecności

w pochyleniu nad odchodzącym bratem

czują oddech wiary we Wszechmogącego.

W torbie życiowych przyzwyczajeń niosą cierpliwość i wyrozumienie

niosą miłość, niosą po prostu siebie...

 

Grażyna Przybylska-Went

piątek, 13 maja 2011 21:29

2 list do Boga

Napisane przez  Administrator
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

„Trwajcie mocni w wierze”
( Benedykt XVI)

„ Kochany Panie Boże!”


        Piszę do Ciebie kolejny raz, bo mój ból jest wielki!
Dałeś mi takiego potężnego szturchańca, że czuję się cała obolała. No, ale należało mi się. Masz rację. Byłam za bardzo pewna siebie. A Ty przecież nie lubisz pyszniących się!
Ale wiesz co? Muszę Ci powiedzieć, że byłam na Ciebie zła i szczerze mówiąc jestem jeszcze teraz, kiedy piszę ten list.

        To była ciężka noc. Odległe granice miasta, druga w nocy, na ulicach „szklanka”, ale i tak nie miałabym czym przyjechać, i co chwilę wieści od moich Przyjaciół, że są z Artkiem, że śpiewają Mu kołysanki, że trzymają Go za rękę kiedy nadchodzi kryzys. A ja co?! Siedzę bezczynnie. To co, że zmęczona, niewyspana, że powinnam odpocząć! Mój Przyjaciel odchodził! Dr Maria mówi przez telefon: „ Nie szalej!”  A ja się miotam i nie wiem, co zrobić! Próbuję się modlić-nie pomaga, zasnąć- i co, jutro się obudzę, a Jego już nie będzie! Naprawdę, uważałam, że  kiepski czas wybrałeś na wysłanie tego „zaproszenia do Nieba” dla Artka.

         Zresztą prosiłam Cię o to, żebyś mi pozwolił być tam, kiedy będzie odchodził! Za słabo prosiłam? I wiesz dlaczego byłam jeszcze na Ciebie zła? Nie chcę Ci wypominać, tych Różańców i Koronek i Litanii, które tam były odmawiane, ale Ty jakbyś tego nie słyszał! Czułam się wtedy opuszczona i zapomniana przez Ciebie i taka bezradna, a przecież powiedziałeś: „ Proście, a otrzymacie!”

         Nad łóżkiem Artka wisiał obraz przedstawiający Świętą Rodzinę i obrazek z napisem „Trwajcie mocni w wierze”. Przez te ostatnie dni często czytałam to zdanie i próbowałam trwać w wierze. Nie bałam się, trzymałam „fason” próbując podnieść Rodzinę na duchu uśmiechem. Coś jednak widzę, że jeszcze wiele mi brakuje. A najwięcej potrzeba mi chyba pokory!
Teraz mogę Ci już tylko podziękować za tę lekcję i prosić, żeby jeśli będą następne, nie były tak bolesne!

         I dziękuję Ci za te wszystkie chwile spędzone z moim Przyjacielem. Tak wiele się od Niego nauczyliśmy. Wiesz, upłynęło dopiero kilka godzin, a ja już za Nim tęsknię i nie mogę powstrzymać łez (łez to za mało powiedziane, przez ten potok ledwo widzę klawisze komputera).

„ Życie nie ma sensu, gdy tracisz Przyjaciela,
dlatego warto Go mieć!”
(autor nieznany)

        I tak się zastanawiam, czy to Niebo jest takie, jak opowiadałyśmy Artkowi? Ufam, że teraz jest już szczęśliwy, że już Go nic nie boli, ma tam dużo zwierząt, które tak kochał i może z nimi biegać i je głaskać!

       I dziękuję Ci za nasz cały Zespół Hospicyjny do Zadań Specjalnych. To są prawdziwi Przyjaciele Artka ( oczywiście nie wyłączając psiaków: Beki, Azy i królika Megi, które wniosły tak wiele radości). No i wszyscy wolontariusze, bez których bym nic nie zrobiła. Naprawdę, duża buźka za Nich. Teraz dopiero dochodzi do mnie, że Twoja decyzja była słuszna. Ty najlepiej wiesz, co jest dla mnie dobre. Ale i tak prześladuje mnie myśl, że mogłam więcej (wiecznie mi mało!). I przekaż też Artkowi, że był dla nas niedoścignionym wzorem cierpliwości. I że wszystkie te wspomnienia zachowam głęboko w swoim sercu do końca życia. Wspomnienia o moim Przyjacielu- Artku, który zapewne zalicza się już do grona Twoich Aniołów. I żeby, tak jak ks. Robertowi obiecał zająć tam miejsce, nie zapomniał również o takim małym, ale głośnym wolontariuszu jak ja. A na koniec jeszcze jedna prośba. I to ogromna!

        Martwię się o rodziców i braci Artka. Proszę, ześlij im Ducha Pocieszyciela. My nie damy rady sami zapełnić tej pustki, ale wierzę, że wspólnymi siłami nam się uda.
To był naprawdę dobry czas!

        Jeszcze raz wielkie dzięki za wszystko. Mam nadzieję, że się na mnie nie pogniewałeś?
Uśmiecham się do Ciebie, choć jeszcze przez łzy.

Z wyrazami szacunku i oddania

Twój pogrążony w żałobie
Wolontariusz do zadań specjalnych
Monika Wężyk

/Z archiwum Moniki/
wrzesień 2007

Ostatnia aktualizacja: wtorek, 08 listopada 2011 00:36
Więcej z tej kategorii: « Dominik i Weronika

Aby dodać komentarz należy się zalogować.
W tej momencie nie masz uprawnień do wystawienia komentarza.

Alternative flash content

To view this Flash you need Javascript on your browser and updated version of flash player.

Get Adobe Flash player

facebook

Licznik od dnia 02.11.2011

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj39
mod_vvisit_counterWczoraj339
mod_vvisit_counterW tym tygodniu2911
mod_vvisit_counterW poprzednim tygodniu3052
mod_vvisit_counterW tym miesiącu9122
mod_vvisit_counterW poprzednim miesiącu15304
mod_vvisit_counterRazem118722
Copyright © link do domeny     Joomla Templates
Sponsor serwisu - home.pl - domeny, hosting, sklepy