• Pan Stefan i pani Marysia „W moim maleńkim domku tyle ciepła jest ...” tak brzmią słowa jednej z piosenek, które przychodzą mi na myśl, kiedy myślami wracam do tej posługi. Pan Stefan i pani Marysia, dwoje kochających się ludzi, którzy 33 lata temu przysięgali sobie: „...w zdrowiu i w chorobie (...), aż do końca życia.”…
  • Pani Krysia  Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą...   Nie było mi dane poznać pani Krysi, choć powiem Wam, że liczyłam, iż się spotkamy. Kiedy Zosia tuż przed Mszą powiedziała mi, że właśnie godzinę temu Jej ciocia odeszła, byłam bardzo zaskoczona i smutna! Nie wiedziałam, że będzie to aż tak…
  • Pani Basia „Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną, płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi.” Łk. 23, 28-29        …
Mam talent PDF Drukuj Email

Orły wręczone, czas na zabawę! W tym roku grał nam zespół! W trakcie tych wszystkich wykrętasów i podskoków, zerkamy z zainteresowaniem i rozbawieniem na siebie, bo wśród nas mamy min. słońce, księżyc, Hiszpankę, budowniczego, przystojnego lekarza i asystentów, czarownicę, cygankę itd.

A jest o co walczyć, bo główną nagrodą jest... samochód. Druga nagroda to powietrze zebrane w miejscach dla nas cennych i tak:

Powietrze z Wiejskiej- „Cisza przed burzą”,

Powietrze z rodzinnej miejscowości ks. Marka- „Powiew Grunwaldu”,

Powietrze z Hospicjum Świętego Jana Ewangelisty ze Szczecina- „To już tylko wspomnienia”,

Powietrze z miejsca budowy hospicjum stacjonarnego- „Tu na razie jest ściernisko”,

Powietrze z kolonii w Bieszczadach- „Spotkamy się tu znów za rok”,

Powietrze z koncentratora tlenu- „Zielono mi”.

Prawda, że bardzo cenna nagroda?

A trzecią nagroda jest figurka skąpo ubranej pani „Pani do towarzystwa”.

Pierwszą nagrodę otrzymała Nimfa wodna (żeby to można było tym samochodem jeździć do chorych!), drugą- pani Wiosna, a trzecią- Mumia! Brawo!

Konkursy rozstrzygnięte, jeszcze tylko krótka bajka o Jasiu J. Słowackiego, zaprezentowana dzięki pomysłowości dr Izy.

Szaleństwo na parkiecie nie miało granic. Jeszcze teraz na to wspomnienie śmieję się od ucha do ucha, mając przed oczyma Wiosnę!

Po północy sala powoli pustoszeje. Na parkiecie zostają tylko najbardziej wytrwali (na boso). I tak ok. 2 30 kończymy zabawę. Kopciuszki zakładają pantofelki.

Dziękujemy pani Irenie i uczniom Szkoły Specjalnej, dzięki którym mogliśmy się tak świetnie bawić!

I do zobaczenia za rok!

 

PS. Nasi niezmordowani wolontariusze już chwytają powietrze z następnych miejsc, a są to: Powietrze w towarzystwie ks. Marka - "Więcej! Lepiej! Szybciej!"

Powietrze na spotkaniu z osieroconymi - "Cisza .... szef mówi"

Powietrze w środowisku najaktywniejszych wolontariuszy - "damy radę"

Powietrze wokół Hektora - "pieskie życie - czekanie na danie"

Powietrze na imieninach Hospicjum - "jest Rodzina i klawo jest"

Powietrze przy ognisku - "wypijmy za błędy .... na górze"

Powietrze na spotkaniu rocznicowym - "nie ma jak w domu na wrzosowisku"

Powietrze na balu maskowym - "przyjdź, nie zwlekaj, drugi raz nie zaproszą cię wcale"

Powietrze na zabawach wolontariuszy z dziećmi - " taka gruba, taki chudy może świętym być."


Do zobaczenia za rok

 

Wasz korespondent hospicyjny

W roli nimfy wodnej

Monika Wężyk

 



 

 

Kalendarium

<<  Września 2010  >>
 Pn  Wt  Śr  Cz  Pt  So  N 
    1  2  3
  6  8  9101112
13141516171819
20212223242526
27282930