• Kolejna sobota         Umawiam się z doktor Marią na sobotę, ponieważ będzie u naszych chorych dzieci, u których już dawno nie byłam. Jeszcze do ostatniej chwili zastanawiałam się, czy brać ten dyżur,…
  • Pan Tadeusz " Oto jest dzień, który dał nam Pan..."         Na ten właśnie dzień czekaliśmy rok, tzn. od roku czasu snuliśmy plany, jak to zrobić? Choć i tak decyzja ostateczna należy…
  • Cd pani ASI Miłość wszystko znosi, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzymaMiłość nigdy nie ustaje.” Rodzinę pani Asi poznałam rok temu. Stało się tak, że zamieszkałam dokładnie naprzeciwko Ich bloku.Niewielu znam ludzi, którzy…
  • Marzenie  "Minuta po minucie czyńcie wszystko dla miłości i stawajcie się świętymi"  Marzenia. Każdy z nas je ma. Jedne ogromne, inne całkiem malutkie. Chciałabym Wam opowiedzieć o kolejnym spełnionym hospicyjnym marzeniu.…
  • Miłość jest wszędzie wokół, Nie trzeba wcale Daleko szukać Miłości, by Umieścić Ją w sercu. Mówią: Miłość nie mieszka w twym sercu jak w domu, Miłość jest miłością Gdy oddasz…

bl_MatkaTeresa

 

Miłość powinna być dla nas równie naturalna, jak życie i oddychanie, dzień za dniem, aż do śmierci.

 

bł. Matka Teresa z Kalkuty

img_7315.jpg
Świadectwo Asi PDF Drukuj Email

Nadzieja_            Już dłuższy czas cierpiałam na bóle w miednicy. Nie mogłam siedzieć ani leżeć, najlepiej było mi chodzić. W zeszłym roku poszłam na kilka wizyt do różnych lekarzy. Dopiero po tomografii komputerowej okazało się, że w okolicy kości biodrowej mam guzy. Skierowano mnie do Warszawy. Tam po biopsji wycinkowej okazało się, że cierpię na nowotwór złośliwy. Ta wiadomość była dla mnie szokiem. Całe to leczenie, chemioterapia, wypadanie włosów. Na szczęście miałam przy sobie rodzinę i przyjaciół, którzy mnie wspierali. Niestety nie miałam w Radomiu lekarza na stałe, który mógłby się mną zaopiekować i mieć mnie pod kontrolą. Po zatruciu, którego się nabawiłam mama stwierdziła, że muszę mieć jakiegoś stałego lekarza. Dostałyśmy kontakt do Hospicjum Królowej Apostołów i tam też znalazłam swojego aktualnego, stałego lekarza dr Marię Cygan, ale nie tylko bo poznałam również wielu wolontariuszy, wiele pielęgniarek no i oczywiście ks. Marka.

Dzięki temu, że jestem podopieczną Hospicjum czuje się bezpiecznie i pewnie. Wiem, że kiedy zabraknie mi lekarstw zawsze dostanę receptę, kiedy źle się czuje wystarczy telefon do pani doktor i już jestem uratowana. Wolontariusze odwiedzają mnie, spędzają ze mną czas. Dzięki Hospicjum spełniło się jedno z moich marzeń odwiedził mnie Mariusz Pudzianowski, co było dla mnie ogromnym przeżyciem. Otrzymałam od Hospicjum wiele pomocy i wsparcia nie tylko medycznego. Jesteśmy z rodzicami bardzo wdzięczni. Tak jak na początku mojej choroby wspierali mnie przyjaciele i rodzina, tak teraz mam dodatkowo ludzi z Hospicjum. To wsparcie i pomoc mają dla mnie ogromne znaczenie, dlatego chciałabym aby to Hospicjum prosperowało jak najdłużej, a ludziom przy nim działającym niech Bóg da zdrowie, siłę i wytrwałość, aby dalej pomagali potrzebującym. Składam serdeczne podziękowania i życzenia.

Asia
 

Aby dodać komentarz należy się zalogować.
W tej momencie nie masz uprawnień do wystawienia komentarza.

Alternative flash content

To view this Flash you need Javascript on your browser and updated version of flash player.

Get Adobe Flash player

facebook

Licznik od dnia 02.11.2011

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj377
mod_vvisit_counterWczoraj723
mod_vvisit_counterW tym tygodniu1796
mod_vvisit_counterW poprzednim tygodniu5934
mod_vvisit_counterW tym miesiącu5480
mod_vvisit_counterW poprzednim miesiącu18885
mod_vvisit_counterRazem60111
Copyright © link do domeny     Joomla Templates
Sponsor serwisu - home.pl - domeny, hosting, sklepy