• Pan Stefan i pani Marysia „W moim maleńkim domku tyle ciepła jest ...” tak brzmią słowa jednej z piosenek, które przychodzą mi na myśl, kiedy myślami wracam do tej posługi. Pan Stefan i pani Marysia, dwoje kochających się ludzi, którzy 33 lata temu przysięgali sobie: „...w zdrowiu i w chorobie (...), aż do końca życia.”…
  • Pani Krysia  Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą...   Nie było mi dane poznać pani Krysi, choć powiem Wam, że liczyłam, iż się spotkamy. Kiedy Zosia tuż przed Mszą powiedziała mi, że właśnie godzinę temu Jej ciocia odeszła, byłam bardzo zaskoczona i smutna! Nie wiedziałam, że będzie to aż tak…
  • Pani Basia „Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną, płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi.” Łk. 23, 28-29        …
Świadectwo Asi PDF Drukuj Email

Nadzieja_            Już dłuższy czas cierpiałam na bóle w miednicy. Nie mogłam siedzieć ani leżeć, najlepiej było mi chodzić. W zeszłym roku poszłam na kilka wizyt do różnych lekarzy. Dopiero po tomografii komputerowej okazało się, że w okolicy kości biodrowej mam guzy. Skierowano mnie do Warszawy. Tam po biopsji wycinkowej okazało się, że cierpię na nowotwór złośliwy. Ta wiadomość była dla mnie szokiem. Całe to leczenie, chemioterapia, wypadanie włosów. Na szczęście miałam przy sobie rodzinę i przyjaciół, którzy mnie wspierali. Niestety nie miałam w Radomiu lekarza na stałe, który mógłby się mną zaopiekować i mieć mnie pod kontrolą. Po zatruciu, którego się nabawiłam mama stwierdziła, że muszę mieć jakiegoś stałego lekarza. Dostałyśmy kontakt do Hospicjum Królowej Apostołów i tam też znalazłam swojego aktualnego, stałego lekarza dr Marię Cygan, ale nie tylko bo poznałam również wielu wolontariuszy, wiele pielęgniarek no i oczywiście ks. Marka.

Dzięki temu, że jestem podopieczną Hospicjum czuje się bezpiecznie i pewnie. Wiem, że kiedy zabraknie mi lekarstw zawsze dostanę receptę, kiedy źle się czuje wystarczy telefon do pani doktor i już jestem uratowana. Wolontariusze odwiedzają mnie, spędzają ze mną czas. Dzięki Hospicjum spełniło się jedno z moich marzeń odwiedził mnie Mariusz Pudzianowski, co było dla mnie ogromnym przeżyciem. Otrzymałam od Hospicjum wiele pomocy i wsparcia nie tylko medycznego. Jesteśmy z rodzicami bardzo wdzięczni. Tak jak na początku mojej choroby wspierali mnie przyjaciele i rodzina, tak teraz mam dodatkowo ludzi z Hospicjum. To wsparcie i pomoc mają dla mnie ogromne znaczenie, dlatego chciałabym aby to Hospicjum prosperowało jak najdłużej, a ludziom przy nim działającym niech Bóg da zdrowie, siłę i wytrwałość, aby dalej pomagali potrzebującym. Składam serdeczne podziękowania i życzenia.

Asia
 

Kalendarium

<<  Września 2010  >>
 Pn  Wt  Śr  Cz  Pt  So  N 
    1  2  3
  6  8  9101112
13141516171819
20212223242526
27282930